Szczęście

1 marca 2010 · Kategorie: Matura, Nauka, literatura 

W życiu człowieka, pojawiają się zarówno chwile radosne jak i smutne. Człowiek woli być szczęśliwy, ale niestety nie zawsze się to udaje. Do chwil smutnych z całą pewnością należy choroba, nędza, która dotyka nas bezpośrednio bądź kogoś z bliskich członków rodziny. Świadomość, że ktoś cierpi, że w każdej chwili może umrzeć zawsze w człowieku wywołuje refleksje na temat kruchości ludzkiego życia. Człowiek różnie do niej podchodzi. Jedni buntują się przeciw Bogu, który zsyła na ludzi cierpienie, inni próbują się pogodzić z chorobą i właśnie z pełną rezygnacją zwracają się ku Stwórcy, upatrując w jego działaniach jakiegoś niezrozumiałego dla ludzi celu. Obok chorób, dotykających ciało, istnieją również choroby dotykające ducha. Sumienie czasem może sprawić, że człowiek popada w obłęd, ma majaki, lęka się wszystkiego.

Z motywem choroby spotykamy się już w antyku. Cierpi biblijny Hiob, gdy spadły na niego kolejne nieszczęścia. Cierpiał po stracie majątku, rodziny i przyjaciół, po tym jak dopadł go trąd i upodlenie. Nigdy jednak, mimo nieludzkiego wręcz cierpienia, nie wyrzekł się Boga. Hiob jest w literaturze symbolem niezawinionej udręki. Jego przykład pokazuje iż człowiek nie jest w stanie zapobiec cierpieniu i chorobie oraz, że dotyka ono wszystkich, zarówno tych cnotliwych jak i grzeszników. Cierpienie ma więc tu charakter wzorcowy i pouczający (zostaje wynagrodzone), jest też pewnego rodzaju pytaniem o sens cnotliwego życia. Ta tragiczna sytuacja zmusza człowieka do dokonywania trudnych wyborów, zmienia jego światopogląd i niejednokrotnie doprowadza do cierpienia i zguby.

Zachowanie Hioba powinno być wzorem dla każdego współczesnego człowieka. Stracił on wszystko, ale zachował pokorę. Nie obwiniał Boga za to co się stało, za to, że zachorował, cierpiał, w końcu wszystko pochodzi od Niego. Wszystkie dobra doczesne i materialne przemijają. Wiara i miłość, oraz inne wartości duchowe istnieją wiecznie. Nigdy nie zostaną zatracone. Współczesny człowiek często zapomina o wartościach, które powinny być nadrzędne, dlatego też historia biblijnego Hioba jest niezwykle ważna. Pokazuje nam, iż to strefa sacrum powinna być najważniejsza. Powinniśmy być także świadomi tego, że choroba nie zawsze jest karą za popełnione grzechy i błędy. Hiob jak każdy człowiek popełniał grzechy, ale żaden z tych grzechów nie był tak wielki, żeby bohater musiał za niego tak strasznie pokutować.

Motyw choroby obok strasznej wizji codzienności i syzyfowej pracy ukazana jest w ?Dżumie? Alberta Camus. Głównym bohaterem i zarazem narratorem powieści jest doktor Bernard Rieux, lekarz pracujący w Oranie. To on dostrzega rosnącą liczbę martwych szczurów na ulicach i występowanie dziwnych objawów u wielu swoich pacjentów. To on ostrzega, by nie lekceważono oznak epidemii i apeluje do innych lekarzy, by otwarcie ogłoszono stan zagrożenia nawet jeśli byłyby to działania na wyrost. W końcu organizuje szpital pomocniczy dla ofiar dżumy. Rieux jest uczciwym i szlachetnym człowiekiem, który niesie pomoc innym bez względu na wynagrodzenie. Bycie lekarzem to droga życiowa, którą wybrał i która nie pozwala mu przejść obojętnie obok człowieka cierpiącego. Postać ta jest świadkiem upadku wielkiego miasta, które załamało się pod ciężarem strasznej epidemii. Społeczność Oranu dokonuje przewartościowania wszelkich zasad jakie do tej pory były powszechnie akceptowane. Miasto zamiera, gdyż zło jakim jest dżuma wkrada się do codziennego życia wszystkich mieszkańców. Rieux przeżywa też osobistą tragedię. Jego żona, która wyjechała na kurację tuż przed wybuchem epidemii, umiera nie zobaczywszy męża, na kilka dni przed zniesieniem kwarantanny w Oranie. W końcowym okresie epidemii, umiera na dżumę także przyjaciel doktora ? Tarrou. Los, który tak okrutnie doświadcza Rieux nie niszczy go jednak, a motywuje do walki z cierpieniem. Doktor jest najbliżej chorych i nieustannie ryzykuje własne życie. Mimo to, postępuje zgodnie z etyką zawodową i wewnętrznym moralnym nakazem. Nie traktuje swej pracy jako bohaterstwa, czego wyrazem są słowa:

?Nie mam upodobania do świętości. Obchodzi mnie, żeby być człowiekiem?

To ?bycie człowiekiem? oznacza według bohatera nieustanną walkę z epidemią, ze złem mimo widma porażki. Człowieczeństwo wyraża się nie w zwycięstwie nad chorobą, ale w podejmowaniu działań, żeby ją pokonać, nawet jeśli nie ma nadziei że się to uda.

Dżuma to nie tylko choroba, to także nieobliczalny kataklizm, który spada nieoczekiwanie na ludzi i niszczy ich ustabilizowane życie. Nikt nie jest w stanie przewidzieć przyczyn, siły ani ostatecznych skutków katastrofy. Człowiek jest kruchy i bezradny wobec takich wydarzeń. Zmienia się wymiar codzienności, która przeradza się w nieustanną walkę o własne życie. W środku tych wydarzeń jest człowiek który swą pracą i poświęceniem daje przykład mieszkańcom Oranu walczącym z epidemią. Rieux ryzykując życiem próbuje wygrać nierówną walkę ze straszną chorobą. Ten człowiek odcina się od problemów osobistych, rezygnuje z przywilejów, pielęgnuje umierających do końca. Bywa on bezradny wobec ogromu zniszczeń jakie niesie ze sobą dżuma, ale w jego przekonaniu, nie zwalnia go to od walki z epidemią i pomocy cierpiącym.

Utworem, który ukazuje małżeńską miłość w chwili zachorowania współmałżonka jest ?Kamizelka? Bolesława Prusa. Narrator zwraca uwagę na to, że chociaż para prowadziła życie bardzo skromne, ich uczucie było bardzo silne i trwałe. Wspomina np., jak zawsze do bardzo późnej godziny w nocy wzajemnie pracowali (pan ślęczał nad dokumentami, a pani szyła). Starali się oni nawzajem zachęcać do odpoczynku i pójścia spać, aby w końcu nadal siedzieć i pracować. Także niedzielny spacer, jaki stanowił nieodłączny punkt planu tygodnia małżonków, dowodzi siły ich uczucia. Przechadzali się oni zawsze niespiesznie po mieście, trzymając się za ręce. Ich uczucie zostało poddane ogromnej próbie. W lipcu Pan zachorował. Początkowo bagatelizuje swój stan zdrowia, będąc przekonanym, że to niegroźna tymczasowa przypadłość. Stopniowo uświadamia sobie jednak, że jest z nim źle. Szuka pocieszenia u żony. Za wszelką cenę chce słyszeć, że będzie zdrów. Niekiedy bywa niezrównoważony ? np. w scenie, w której atakuje słownie żonę, jakoby ta wiedziała od lekarza, że wkrótce umrze i nie informowała go o tym. Jego miłość do małżonki jest ogromna, o czym świadczy przesuwanie przezeń sprzączki na pasku, by uspokoić swą życiową partnerkę i dodać jej otuchy. Skłonny jest do egzaltacji i wzruszeń. Przeżywa ogromną radość, gdy zauważa, że bez jego zabiegów przy pasku, kamizelka stała się ciaśniejsza, mówi:

?Bo przy chorym wszyscy kłamią, a żona najwięcej. Ale kamizelka ? ta już nie skłamie!?

Jego żona jest osobą o bardzo silnym charakterze. Zadowolona z życia, mimo skromnych warunków mieszkaniowych i bytowych. Bardzo troskliwie opiekuje się chorym mężem. Nie dopuszcza do siebie, podobnie jak on, świadomości, że choroba może być śmiertelna. Do końca pociesza męża i stara się sprawić, by jego ostatnie chwile były jak najbardziej

Komentarze

Komentowanie zabronione.